„NIE MARTW SIĘ..” – mówi Biblia 365 razy

Jak bardzo zdarza nam się poczuć wzmagającą irytację, gdy podczas odczuwania silnych emocji związanych ze stresem, ktoś daje nam tę cenną radę pt.: „Nie martw się”, zazwyczaj jeszcze okraszone dodatkowym „Będzie dobrze” niczym z amerykańskiego filmu klasy B? Pewnie często, szczególnie w przypadku naszej kultury, co by jednak nie mówić, kultury nieco głębszej i bardziej refleksyjnej niż wspomniana zachodnia, gdzie „everything’s gonna be alright” to pocieszenie, które jakimś cudem wzbudza u drugiej strony wzruszenie i zdaje się naprawdę pocieszać.

O martwieniu się można być wiele napisać, jednak przedstawmy kilka podstawowych faktów.
1) Martwienie się nikomu nie przynosi pożytku.
Księga Przysłów 12:25 – „Zmartwienie w sercu człowieka przygnębia go, lecz słowo dobre znowu go rozwesela.”
2) Martwienie się jest niepotrzebne.
Ewangelia Jana 14:27 – „Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka.”
List do Filipian 4:19 – „A Bóg mój zaspokoi wszelką potrzebę waszą według bogactwa swego w chwale, w Chrystusie Jezusie.”
3) I uwaga, martwienie się jest miarą naszej wiary.
Ewangelia Mateusza 6:25-26 – „Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się o życie swoje, co będziecie jedli albo co będziecie pili, ani o ciało swoje, czym się przyodziewać będziecie. Czyż życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż odzienie? Spójrzcie na ptaki niebieskie, że nie sieją ani żną, ani zbierają do gumien, a Ojciec wasz niebieski żywi je; czyż wy nie jesteście daleko zacniejsi niż one?”
List do Filipian 4:18 – „W miłości nie ma bojaźni, wszak doskonała miłość usuwa bojaźń, gdyż bojaźń drży przed karą; kto się więc boi, nie jest doskonały w miłości.”
II List do Tymoteusza 1:7 – „Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, lecz mocy i miłości, i powściągliwości.”

Na pewno warto zastanowić się jak często się martwimy, o co zazwyczaj się martwimy, jakie negatywne skutki to za sobą niesie. Można podejść do sprawy bardziej psychologicznie, myślę, że nie jest to niczym złym, by przyjrzeć się bliżej np. tematowi inteligencji emocjonalnej czy choćby charakterystyce osobowości. Pamiętajmy jednak, że Biblia odpowiada na wszystkie nasze pytania. A Bóg, w swej wspaniałomyślności, zostawił nam 365 wersetów, które stanowią odpowiedź na nasze zmartwienia.
Zamiast się martwić – módl się! Proste! Max Lucado powiedział: „Nikt nie może modlić się i martwić się jednocześnie”!
Dopuszczajmy do siebie zdrowe myśli. Używajmy Słowa Bożego, aby sięgnąć po prawdę, bo ona jest naszym jedynym źródłem nadziei. Księga Izajasza 41:10 mówi: „Nie bój się, bom Ja z tobą, nie lękaj się, bom Ja Bogiem twoim! Wzmocnię cię, a dam ci pomoc, podeprę cię prawicą sprawiedliwości swojej”. Paweł pisze do Filipian: „Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie”.
Żyjmy z wdzięcznością. Można zacząć prowadzić dziennik, spisując wszystko to, za co jesteśmy danego dnia Bogu wdzięczni. Codziennie spędzajmy czas na dziękowaniu Bogu za Jego stworzenie i wszelkie błogosławieństwa, które są naszym udziałem.
Pomyślmy o tej jednej rzeczy, którą zazwyczaj najbardziej się martwimy. Jeśli jest to spowodowane czymś, na co mamy wpływ, na przykład jest to coś, czego słuchamy lub oglądamy, zastanówmy się czy nie lepiej ograniczyć lub usunąć owe źródła takich myśli.

PAMIĘTAJMY.
ON jest wieczny, nigdy się nie męczy ani nie ustaje, a jednocześnie daje nam nowe siły. Mówi o tym Księga Izajasza 40:28. ON zapewnia pomoc, nigdy nie śpi i czuwa nam nami. Przeczytaj Psalm 121:2-4. ON zapewnia nam zwycięstwo i nigdy nie pozwala, by cokolwiek oddzieliło nas od Jego miłości. O tym pisze Paweł w Liście do Rzymian 8:35-39. ON zabiera nasze smutki, ponieważ troszczy się o nas. „Wszelką troskę swoją złóżcie na niego, gdyż On ma o was staranie.” – I List Piotra 5:7.

PAMIĘTAJMY TEŻ O TYM, CO MÓWI O NAS BÓG.
Jesteśmy jego dziećmi i współdziedzicami Chrystusa Jezusa. Możemy o tym przeczytać w Liście do Rzymian 8:17. Bóg nazywa nas więcej niż zwycięzcami, o czym przeczytamy kilka wierszy dalej (37 wers). Stworzył nas jako swoje dzieło i wykonawcę dobrych uczynków. List do Efezjan 2:10 mówi: „Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.” Jezus wybrał nas i jesteśmy jego własnością – otwórz I List Piotra 2:9. Wyrwał nas z ciemności i wprowadził w swoje ŚWIATŁO.

Niektórzy mogą powiedzieć „Łatwo mówić…”. Nie, nie jest łatwo ani o tym mówić ani o tym pisać, jeszcze trudniej to zastosować, ale to nie powód, by NIE ODDAĆ BOGU tego typu zmagań. Skoro Biblia tyle mówi o zamartwianiu się, to znaczy, że Bóg NAPRAWDĘ znał nasze serca przed założeniem świata i wiedział, że będą one przepełnione lękiem i stresem. Właśnie dlatego tak ważne jest totalne oddanie Bogu tej kwestii, by nie dopuszczać do siebie konsekwencji strachu. Jim Hohnberger napisał „Bóg zna naprzód wszystkie problemy i smutki naszego życia i zna rozwiązanie dla każdego z nich”. Trzymajmy się tego.

Z Bogiem!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: