To jaki jest plan?

„Albowiem ja wiem, jakie myśli mam o was – mówi Pan – myśli o pokoju, a nie o niedoli, aby zgotować wam przyszłość i natchnąć nadzieją”.

Księga Jeremiasza 29:11

Lubimy ten werset. Jest często cytowany, obnaża Bożą naturę, pokazuje Jego nastawienie względem ludzi. Kopiujemy, wklejamy, cytujemy. „Całe Pismo przez Boga jest natchnione” – ten werset nie może być przecież wyjątkiem.

Ostatnio, w pewnej książce, natknęłam się również na ten werset. Był on jednak przedstawiony w nieco innym świetle. Autor bowiem twierdził, że słowa te skierowane były do konkretnych ludzi w konkretnym czasie – do wygnańców judzkich w Babilonii, jak mówi nam nawet tytuł 29 rozdziału w Biblii Warszawskiej. Skoro w Biblii są przytoczeni dokładni odbiorcy, to czy mamy twierdzić, że słowo to nie jest również kierowane do nas?

Potwierdzenie kontekstu 29 rozdziału Księgi Jeremiasza znajdziemy nieco wcześniej (werset 4): „Tak mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela, do wszystkich wygnańców, których skazałem na wygnanie z Jeruzalemu do Babilonu”. Czy możemy zatem wysnuć wniosek, że Pan Zastępów, Bóg Izraela do nas tych słów nie kieruje? Autor książki o której wspomniałam, subtelnie daje do zrozumienia, że niekoniecznie. I nie chodzi o to, że Bóg nie ma dla nas myśli o pokoju albo, że nie chce natchnąć nas nadzieją. Autor dotyka ciekawego tematu dotyczącego konkretnego planu dla ludzi, ale i dla jednostki. Podaje dwa niesamowite przykłady biblijnych postaci, które otrzymały od Boga określone powołanie – mowa o Mojżeszu, który wyzwolił lud Boży z niewoli, oraz o Pawle, który został przemieniony z prześladowcy i faryzeusza, w niezwykłego sługę Chrystusa.
Pytanie jednak – czy każdy z nas otrzymuje tak dokładne posłannictwo? Są ludzie we współczesnym świecie, którzy budzą się i wiedzą, że mają jechać na misję lub mają sprzedać swój dom i przenieść się na drugi koniec Stanów. Czy jednak każdy z nas w swoim życiu otrzyma od Boga taki precyzyjny plan?
Niektórzy wciąż „nie wiedzą co mają robić”, mimo, że są chrześcijanami. Oczekują na wielkie objawienie planu do swojego życia, satysfakcjonując się z jakichś półśrodków i miernych uczynków, w nadziei na nadejście wielkiego COŚ. Ja sama nie otrzymałam jeszcze w swoim życiu precyzyjnego planu. I liczę się z tym, że nigdy nie otrzymam. Przenigdy jednak nie czułam i nie poczuję się z tego powodu sfrustrowana. Drodzy Chrześcijanie, my naprawdę wiemy, co mamy robić. I pracy jest naprawdę dużo. Czasem czekamy na spektakularne zmiany, ale czy jesteśmy „wierni w małym”? Czy wypełniamy ogólną wolę, która jest nadana każdemu wierzącemu w Jezusa?

Wolą ogólną jest zawiązanie relacji z Chrystusem. Bóg chce, żeby każdy oddał swoje życie Jemu. Wiemy jednak, że nie wszyscy podążają za tym nakazem. Ewangelia Mateusza 7:13-14 mówi nam: „Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują”. Gdy ktoś pyta o to, czemu na świecie istnieje zło i gdzie w tym wszystkim jest Bóg, to dobry moment na zapytanie czy ta osoba właściwie w Boga wierzy. Jeśli odpowie, że nie, mamy bardzo prosty wniosek: Mamy wolną wolę, wszyscy. Tak samo jak ty nie wierzysz w Boga, tak samo tysiące ludzi, którzy ją mają, wolą popełniać zło.
Bóg jest, po prostu nie ma go w sercach milionów ludzi, którzy nie chcą Go tam przyjąć.

Zawiązanie relacji z Chrystusem to część ogólnego planu. I jak dobrze wiemy, bo to bardzo prosta nauka, tzw. „mleko”, poznanie Boga nie wystarczy. Teraz dopiero zaczyna się przygoda! W wierze, którą zapoczątkował w nas Duch Święty, dzięki otwartości naszego serca, trzeba wzrastać! I List do Tesaloniczan 4:3-6 mówi:” Taka jest bowiem wola Boża: uświęcenie wasze, żebyście się powstrzymywali od wszeteczeństwa, aby każdy z was umiał utrzymać swe ciało w czystości i w poszanowaniu, nie z namiętności żądzy, jak poganie, którzy nie znają Boga, aby nikt nie dopuszczał się wykroczenia i nie oszukiwał w jakiejkolwiek sprawie swego brata, gdyż Pan jest mścicielem tego wszystkiego, jak to wam zapowiadaliśmy i zaświadczaliśmy”.

Podejmowanie dobrych, duchowych decyzji i tym samym, wzrastanie w wierze, nieustannie umożliwia nam modlitwa, czytanie Słowa Bożego i, w przypadku dzisiejszego tematu, szukanie dobrych rad, co nie stanie się, jeśli nie otaczamy się zaufanymi chrześcijanami.

Jak mówi Księga Przysłów 16:9: „Serce człowieka obmyśla jego drogę, lecz Pan kieruje jego krokami”. Jeśli Bóg ma dla nas jakiś plan, jeśli chce nas do czegoś użyć, i tak to zrobi, pamiętajmy o tym!
Skupmy się na wykonywaniu Bożych podstaw, by realnie wzrastać w Chrystusie, bez względu na to czy otrzymaliśmy konkretne powołanie czy nie. Naszym powołaniem jest czynienie innych uczniami, a tego nie da się robić bez byciem uczniem samemu! O tym jednak w innym poście, już niedługo. 😉

Z Bogiem!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: