Te dwa proste słowa mogą zmienić wszystko

„Przez wytrwałość swoją zyskacie dusze wasze”.

EWANGELIA ŁUKASZA 21:19

Kilka miesięcy temu, podczas czytania Słowa Bożego, a dokładnie Ewangelii Łukasza, mój wzrok zatrzymał się przez dłuższą chwilę na fragmencie z 21 rozdziału – „Przez wytrwałość swoją zyskacie dusze wasze”. Werset ten, jak zresztą każdy inny, jest wpisany w jakiś kontekst, historię i narrację, jednak ja pozwoliłam sobie wyciągnąć go, oprawić w osobną ramkę i włożyć do szufladki w mojej mózgownicy. Tak, wasze pytanie o cel wkładania czegokolwiek do szuflady, oprawiwszy to wcześniej w ramkę, jest zasadne. Na szczęście, nie poruszam dziś zasad działania swojej głowy. Werset spędził sobie kilka godzin w tej szufladce, po czym wyjęty, został mianowany wersetem przewodnim jednego ze spotkań studenckich, które prowadziłam. A owo spotkanie zatytułowane zostało… „Pomóż mi”.

Przechodzimy przez różne etapy w naszym życiu. Mamy gorsze dni, tygodnie, miesiące. Zdarza nam się zwierzać bliskim, że nasza relacja z Bogiem obecnie nie jest na najlepszym poziomie. Narzekamy na stan zdrowia, na innych ludzi, na pracę, na finanse. Martwimy się, płaczemy, złościmy, irytujemy, lub zrezygnowani, dajemy się ponieść emocjom, których nie da się czasem nawet precyzyjnie nazwać.
Uogólniając źródło tych stanów i różnych przykrych sytuacji, które nam się zdarzają, można podać tego dwie główne przyczyny: z zewnątrz i z wewnątrz.
Z zewnątrz to ataki diabelskie. Bo diabeł istnieje. Bo próbuje namieszać w naszym życiu, chcąc odciągnąć nas od Boga i Bożej Prawdy. I często mu się to udaje.
Z wewnątrz to nasze własne decyzje – bo nasze ego istnieje. Bo nasza chęć postawienia naszego JA na pierwszym miejscu istnieje. To ta nasza „zosiasamosiość” i związany z nią… brak wyobraźni, bo co tak naprawdę myślimy, że się stanie, gdy zrobimy po swojemu, odrzucając na bok Słowo Boga? Jak bardzo bywamy ograniczeni w naszym myśleniu, sądząc, że znamy siebie lepiej i potrafimy podejmować słuszniejsze decyzje co do swojego życia? Wszechwiedzący, potężny Bóg, Alfa i Omega, zostawił nam setki obietnic, proroctw, historii ludzi, nauczań, przykazań, przestróg i zachęt, a nam się wydaje, że nasze małe 1,5 kilogramowe móżdżki wiedzą lepiej od Niego co jest dla nas najlepsze? Nawet jeśli teraz prychniesz z ironią w reakcji na to, co przeczytałeś, dobrze wiesz, że stanąwszy w prawdzie ze sobą, nie musiałbyś długo szukać przykładów takiej postawy w swoim życiu. Psalm 20:24 mówi: „Pan kieruje krokami męża; jakże może człowiek zrozumieć swoją drogę?”. Każdy z nas czasem podejmuje złe decyzje i to również ma swoje źródła – najczęściej brak wiary, niechęć do podporządkowania się jakiemuś fragmentowi Bożego Słowa, brak poznania albo błędne poznanie Biblii lub/i samego Boga.

Bez względu jednak na to czy to atak szatana czy to nasze osobiste złe decyzje i idące za nimi przykre konsekwencje – najważniejsza jest w tym wszystkim nasza postawa. Zadaj sobie pytanie – gdy targają tobą silne emocje w związku z jakimś trudnym dla ciebie nagłym zdarzeniem – co robisz? Gdy walczysz z grzechem, niewidząc żadnych postępów, lecz jedynie swoją słabość i nieudolność – co robisz? Gdy dzieje się w twoim życiu wiele nieszczęść, przez które masz wrażenie, jakby Bóg o tobie na moment zapomniał – co robisz? Co robisz w chwili zniechęcenia? Zdenerwowania? Smutku? Trwania w grzechu?
Patrząc po sobie i jednocześnie mając świadomość, że nie jestem wyjątkiem, zaryzykuję stwierdzenie, że różne emocje są w stanie przysłonić nam duchową sferę naszego ja. Nasze instynkty, nasze odczucia są tak mocno cielesne, że zapominamy o tym, że jesteśmy głównie istotami duchowymi i, co więcej, jeśli oddaliśmy swoje życie Bogu, mieszka w nas DUCH ŚWIĘTY. Co się wobec tego często dzieje? Możliwe, że zaczynamy się nakręcać. Może wchodzimy w spiralę zamartwiania się. Może puszczamy smutną muzykę, żeby dobić się jeszcze bardziej. Może zaczynamy odczuwać niechęć do swojej osoby z powodu słabości trwania w grzechu i niemożności poradzenia sobie z nim? Może zaczynamy próbować sami, po swojemu, rozwiązać swoje problemy? Może robimy to wszystko, zamiast po prostu, po ludzku, normalnie zawołać do naszego Pana? W naszej słabości, w naszej udręce, w naszym gniewie, w naszej frustracji?

Wspomóż mnie, Panie, Boże mój, wybaw mnie dla łaski swojej!

Psalm 109:26

Panie, królu nasz, pomóż! Wysłuchaj nas w dniu wołania naszego.

Psalm 20:10

Gdy nie mamy sił się modlić, Bóg o tym wie! Zna nasze serca, nie musimy się więc obarczać tym, że nie mamy energii fizycznej lub duchowej do modlitwy. Nie musimy też modlić się godzinami, próbując Bogu wytłumaczyć w czym potrzebujemy pomocy. Czasem wystarczy po prostu zawołać „Panie, pomóż mi!”, jak zrobiła to niewiasta kananejska w 15 rozdziale Ewangelii Mateusza. Skierowanie do Boga tych prostych słów to akt wielkiej wiary, pokory i wytrwałości, i Bóg na pewno to uhonoruje! Pamiętajmy też o słowach z I Listu do Koryntian 10:13 – „Dotąd nie przyszło na was pokuszenie, które by przekraczało siły ludzkie; lecz Bóg jest wierny i nie dopuści, abyście byli kuszeni ponad siły wasze, ale z pokuszeniem da i wyjście, abyście je mogli znieść”.
Uniżenie przed Panem, gdy jesteśmy w mentalnym czy duchowym dołku, to moment, gdy Bóg dostrzega, że zakopujemy swoje JA i nie chcemy już dłużej polegać na swoich „mądrościach”. O prawdziwą mądrość zaczynamy prosić Boga w chwili, gdy wołamy do niego: Boże, pomóż mi. W tych dwóch słowach zawiera się wszystko, ale przede wszystkim objawiają one pełne zaufanie oraz chęć poddania się Bożej woli. Te dwa proste słowa mogą zmienić wszystko – nie tylko doraźnie mogą wpłynąć na naszą sytuację, ale mogą również, dzięki Duchowi Świętemu zacząć zmieniać na stałe naszą postawę w sytuacjach kryzysowych.

Zmieniłeś skargę moją w taniec, rozwiązałeś mój wór pokutny i przepasałeś mię radością.

Psalm 30:12

Błogosławię was w imieniu Jezusa i życzę wam wytrwałości w trwaniu przy naszym jedynym Panu i Zbawicielu.

Do zobaczenia za niedługo.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: